Portugalia: moje ulubione cukiernie w Alentejo

Lubicie kogel-mogel? Alentejo to królestwo jajecznych deserów.

Alentejo nie jest pierwszym, najbardziej oczywistym kierunkiem wakacyjnych wycieczek do Portugalii. Długo było najmniej rozwiniętą i najbiedniejszą prowincją kraju. Dziś wciąż panuje tu dość nieśpieszna atmosfera. Urokliwe miasteczka zdają się być wiecznie pogrążone w sjeście i niewrażliwe na oczekiwania turystów. Ciche, spokojne, miejscami wręcz wyludnione.

Równie powściągliwa jest tutejsza kuchnia – w przeciwieństwie do reszty kraju bazująca głównie na mięsie. Na stole królują czarna świnia i dorsz. Próby szukania warzyw w menu zakończyły się porażką – pozostało mi jedzenie chleba, oliwek i ciężkich smażonych klopsów z sucharów (migas à alentejana). Poddałam się i ruszyłam do cukierni.

Alentejo okazało się słodkim rajem. Przez parę dni byłam więc na diecie bazującej na jajecznych deserach. Bardzo jajecznych. Z początku miały sentymentalny smak ukręcanego przez babcię kogla-mogla. Różniły się od siebie subtelnymi niuansami. Niemniej przy bliższym poznaniu – coraz bardziej wyrazistymi.

Oto trzy miejsca w Alentejo, z których przywiozłam najsłodsze wspomnienia. 

Pastelaria Bijou, Rua Capelo e Ivens 135, Santarém 

Mówi się, że najlepsze pampilhos w Alentejo można zjeść właśnie tutaj. To podłużne biszkoptowe ciasteczka, ciężkie od żółtek, tłuszczu i cukru, z charakterystycznym przypieczonym wierzchem i aromatem cynamonu. Równie pyszne są celestes de Santa Clara, których receptura pochodzi z XIII wieku klasztoru Santa Clara, migdałowe arrepiados i najbardziej znane pastéis de nata. Mnie najbardziej smakowały wzruszająco kruche i przypominające marcepan queijinho do céu z kremowym jajecznym środkiem, a także obłocznie puszyste pączki bola de berlim obsypane chrzęszczącym na podniebieniu cukrem i wypełnione gęstym jajecznym kremem. Deserami delektowałam się w ogródku cukierni, na skraju głównego skweru miasteczka położonego na malowniczym wzniesieniu nad rzeką Tag. Z widokiem na imponujący kościół – Igreja de Seminário z XVII wieku – i gąszcz kwitnących na fioletowo drzew jakarandy mimozolistnej.

pampilhos z Pastelaria Bijou w Santarém
pampilhos z Pastelaria Bijou w Santarém
pastelaria Bijou jest tuż obok Igreja de Seminário z XVII wieku
skwer w kwiatach jakarandy mimozolistnej
ciche ulice Santarém
bola de berlim przed gryzem
bola de berlim po gryzie

 

Pastelaria Pão de Rala, Rua de Cicioso 47, Évora

Évora to największe miasto prowincji Alentejo i jedno z nielicznych, w których można wpaść na watahy turystów. Przyciągają ich dobrze zachowane ruiny Świątyni Diany w centrum miasteczka. Mnie zniosło nieco na ubocze, do urokliwej cukierni Pão de Rala prowadzonej przez parę staruszków. Nazwa pastelarii nawiązuje do typowego deseru z Évory. Pão de rala to migdałowy chlebek skrywający w sobie ciągnący się wieloma nitkami jaskrawo wręcz pomarańczowy farsz. Z początku zupełnie nie wiedziałam, skąd bierze się jego kolor i struktura. Dopiero po chwili zrozumiałam, że pod słodkim jajecznym smakiem kryje się kolejny. Miąższ dyni! Tak się nim rozochociłam, że wyściskałam babcię i spróbowałam jeszcze paru deserów, a wszystkie były wspaniałe. Zjedzcie koniecznie żółciutkie i kremowe w środku queijinho do céu, przypominający nieco miodownik orzechowy tort mel e noz i wreszcie prawdziwy lokalny specjał, czyli sericaia – lekkie, puszyste ciasto biszkoptowe z kandyzowaną śliwką z Évory!

pani właścicielka z ciastami swojego wypieku: dyniowym pão de rala i orzechowym mel e noz
wszystkie babcie należy przytulać

 

Casa Tial, Rua de Santiago 33, Monsaraz

Malutka kawiarenka, pierwsza po lewej stronie za bramą wejściową do jednego z najstarszych miast twierdz w Portugalii. Idealny przystanek po pokonaniu wysokości, na jakiej leży Monsaraz. Można tu kupić najlepszej jakości portugalskie sardynki w puszce, oliwy, likiery, wina, oliwę czy czekoladę, można też przysiąść na kawie i uciąć sobie pogawędkę z właścicielem tego miejsca. Jako że nie jest to ani mieszkaniec Monsaraz, ani Portugalczyk, tylko Francuz, tym bardziej może być ona interesująca. Nie należy mu odmawiać, gdy zaproponuje miejscowy specjał, czyli delicia de Monsaraz, ciastko w kształcie gwiazdki, z dyni, migdałów i jajek, o aromacie skórki pomarańczowej i cynamonu, bolo rançoso czy chociaż zawiniętego w papierek malutkiego cukierka, jakim jest mocno jajeczne rebucados de ovo. Po przegryzieniu twardej skorupki jego wnętrze rozpływa się na podniebieniu jak płynne żółtko.

INNE SŁODYCZE, NA KTÓRE WARTO MIEĆ OKO W ALENTEJO:

sopa dourada, encharcada, pudim das beiras, pudim de ovos, pudim amêndoa, bolo de chocolate, brisas do liz, quindim de amêndoa, toucinho do céu, tarte de pinhão, tarte de requeijão com pinhão, ensopado de noz, morgado de amêndoa com figo, farófias

Partnerem postu są TAP Air Portugal i Turismo de Portugal.

Nakarmiona Starecka jest również na Facebooku i Instagramie. Zapraszam!