Neapol: moje ulubione miejsca

Makarony z pieczonym bakłażanem czy smażone słodkie i chrupiące owoce morza. Neapol to nie tylko pizza!

Do Neapolu wracam regularnie. To jedno z moich ulubionych miast na świecie obok Bukaresztu i Belgradu. Czy mają coś ze sobą wspólnego? Łączy je chaos, kurz i brud oraz dyskretna atmosfera końca, która sprawia, że żyć chce się intensywniej. Żadne z tych miast nie jest łatwe do mieszkania. Nad Bukaresztem wisi realna groźba zawalenia się budynków po trzęsieniach ziemi. W Belgradzie można umrzeć na raka płuc po jednym wyjściu do zakopconej papierosami knajpy. A w Neapolu zginąć od przypadkowej kuli z rąk mafii, chociaż podobno rzadko się to ostatnio zdarza, bo mafia zrobiła się nad wyraz skrupulatna i trafia tylko w dobrze upatrzone cele. Niemniej mieszkańcy Neapolu żyją, kochają się i jedzą tak, jakby jutra miało nie być. Gdzie dokładnie? Podaję wam moje ulubione adresy. 

Neapol widok z Vomero
Neapol widok z Vomero

PESCHERIA AZZURRA, VIA PORTAMEDINA 4, STACJA METRA MONTESANTO
Przyjeżdżam tu od razu prosto z lotniska. Nie szkodzi, że muszę ciągnąć za sobą walizkę. Jestem zbyt niecierpliwa, żeby robić przystanek na hotel. Pescheria to mały, brudny, kiszkowaty barek, który działa na zasadzie symbiozy ze stoiskiem rybnym za ścianą. Przerabia jego świeży połów na moją ulubioną neapolitańską przekąskę –  fritto misto. To chrupiąca i smakowita mieszanka smażonych w głębokim tłuszczu ryb i owoców morza. Można w niej znaleźć przeważnie słodkie sardele, kraby, krewetki, ośmiornice, kalmary, kawałki miecznika i kulki obtoczonych w cieście wodorostów. Do tego małe piwko i już za parę euro można świętować wakacje. Warto jednak zerknąć też do menu, bo w nim jest jeszcze więcej przyjemności – np. wyśmienite makarony z owocami morza. Wpadają na nie miejscowi, choć potraw, które jedzą, na próżno szukać w oficjalnej karcie. Trzeba o nie podpytać, bo trafiają się rarytasy jak np. pasta z wongolami i ciasteczkami taralli sugna e pepe. Znacie je? Mieszkańcy Neapolu kupują je przeważnie do piwa i tak wyposażeni idą na plaże. To małe chrupiące obwarzanki ze sporą ilością oliwy, pieprzu, soli i migdałów – cudownie tłuste, pikantno-słone.

taralli sugna e pepe
makaron z obwarzankami taralli sugna e pepe
fritto misto
fritto misto

A’ CUCINA E MAMMÀ, VIA FORIA 99
To nie jest najpiękniejsza lokalizacja dla restauracji, bo przy dość ruchliwej ulicy, ale podają tu wyśmienite owoce morza z makaronami. Tak, proporcje są właśnie takie – makaron jest jedynie dodatkiem, bo z talerzy kipi wręcz od świeżego połowu. Zamówcie koniecznie podawanego w całości kraba z cienkim makaronem z najbardziej soczystymi pomidorami na świecie, czyli miejscowymi san marzano, z których słynie Neapol i cały region Kampania. Spróbujcie także bardzo lokalnych i tradycyjnych neapolitańskich makaronów: scialatielli oraz paccheri. Ten pierwszy poznałam w wersji z owocami morza (ach), a drugi z pieczonym bakłażanem i pomidorami (ach po raz drugi).

paccheri z bakłażanem
paccheri z bakłażanem
scialatielli ai frutti di mare
scialatielli ai frutti di mare

TRATTORII DA NENNELLA, VICO LUNGO TEATRO NUOVO 103
To jeden z najczęściej polecanych adresów w Neapolu, ale nie bez powodu. Da Nannelle kochają zarówno turyści jak i lokalsi. Po pierwsze primo za to, że karta pełna jest najbardziej klasycznych dań kuchni neapolitańskiej, po drugie primo – jeszcze większą atrakcją lokalu są niezwykle żywiołowi i temperamentni kelnerzy. Potrafią zbesztać klientów, wyrzucić ich z lokalu, jak i rozśpiewać się nad ich stolikiem. Każdy napiwek świętuje się potrząsaniem wiklinowego kosza zawieszonego nad wydawką kuchni, a wyjątkowo wysoki – korowodem tańców i śpiewów. Można zamawiać pojedyncze dania lub nie zastanawiać się i poprosić o gotowy zestaw z przystawki, dania głównego i deseru (15 euro).

Gdzie jeszcze spróbować neapolitańskiej kuchni?

  • Trattoria La Campagnola, Piazzetta Nilo 22 – doskonałe grillowane warzywa, sałatki z owoców morza i neapolitańskie pasty
  • Ristorante Da Corrado, Via Michele Tenore 3 – ogromne porcje owoców morza a do tego śpiewający zbzikowani nieco kelnerzy
  • Ò Murzill’ Sapurit, Via delle Repubbliche Marinare 311 – świetne gnocchi I fussili, a także spory wybór wypasionych kanapek za parę euro np. z pieczonym bakłażanem i frytkami
  • Hostaria Mediterraneo (Pizzeria Ristorante Osteria Stazione Centrale), Corso Meridionale 49/50 – niezłe pizze i bardzo dobra parmigiana di melanzane

Pizzerie w Neapolu wymagały oddzielnego wpisu – cały tekst o tych najlepszych znajdziecie TUTAJ.

DESERY
Dwa najbardziej znane desery z Neapolu to lepka babà al rum oraz sfogliatella. Pierwszego deseru, nasączonej rumem puszystej babki, nie jestem nigdy w stanie zjeść do końca – jest dla mnie zbyt słodki. Co innego drugi. Szeleści tysiącem warstw i poraża recepturą. Próbowałam ją odtworzyć w domu, ale z marnym skutkiem. Nie ma się co katować, tylko kupić i zanurzyć w obłoczne warstwy ukrytej pod ciastem ricotty, pomarańczy i pasty z migdałów. Oba desery znajdziecie niemal w każdej cukierni, bo mieszkańcy Neapolu jedzą je często zamiast śniadania… Najlepsze według mnie są w sieci Scaturrchio.

babà al rum
babà al rum
cannolo siciliano
cannolo siciliano w Neapolu też sprzedają
sfogliatella
sfogliatella

Na lody zaś warto zajrzeć do punktów Gay Odin oraz Mennella Il Gelato.

IMPREZA
Obok Da Nannelle jest fajny Freak Bar & Cocktails (Via Cavallerizza a Chiaia 61), w którym podają np. sangrię napoletana. Na dobre drinki, ale też porządne neapolitańskie przekąski, można się wybrać do baru Chandelier przy Vico Belledonne a Chiaia 34/35.

  • PLAC BELLINI
    Kiedyś miejsce spotkań LGBT, dziś główna imprezownia miasta. Wokół placu znajdują się kioski z alkoholem, w których kubek wina kosztuje 1,5 euro. Bellinix żyje nocą, im później tym lepiej. Pojawiają się wtedy handlarze narkotyków i babcie sprzedające przeterminowane słodycze na stołach do klejenia tapet. Sprzedają batony, orzeszki, kolorowe żelki i kandyzowane owoce. Pije się na dachach samochodów – maski aut ekspresowo zapełniają się kubkami i kartonami po pizzy. Tak zaczyna się wieczór w Neapolu. Po drodze można jeszcze wpaść na Piazzetta Nilo, a skończyć w Arenile Bagnoli.
  • ARENILE BAGNOLI
    To najmodniejsza wichura w mieście, a właściwie pod miastem. Żeby się do niej dostać, trzeba wyjechać z centrum i kierować się w kierunku plaży na północ jakieś 15 km. Razem wychodzi jakieś 40 minut w tę i z powrotem. W Neapolu nie działa Uber, trzeba więc negocjować z taksówkarzami. Szczególnie powrót może być trudny, bo żadnemu z nich nie chce się tu przyjeżdżać. Bagnola nie jest najbezpieczniejszym miejscem na świecie. Na pewno nie należy się tu wybierać w pojedynkę, lepiej w większym składzie. Jest tłoczno i gęsto od narkotyków, ale jak to mówią: no risk no fun.

Więcej o Neapolu i jego okolicach znajdziecie TUTAJ.

JAK DOLECIEĆ?
Do Neapolu lata Wizz Air – z Warszawy i Katowic. Ceny za loty z obu miast zaczynają się od 59 zł. Bilety można rezerwować na stronie wizzair.com oraz poprzez aplikacje mobilną Wizz Air.

Nakarmiona Starecka jest również na Facebooku i Instagramie. Zapraszam 🙂