Mistrz i Małgorzatka – piekielnie dobre podroby

Szemrany adresik, takiż wystrój, ale towar wcale nie spod lady. Poznają się na nim tylko wtajemniczeni, dzielni misjonarze smaku, którym niestraszny...
Czytaj dalej

Gringo Bar – tex-mex dla ziomów

Na Mokotowie powstała hiphopowa miejscówka z burrito, nachos i quesadillą z bardzo dobrych, świeżych składników. Przyznaję, piszę na lekkim haju....
Czytaj dalej

Mezze – kamienie na szaniec

To miał być entuzjastyczny wpis o nowej świątyni wege. O nadziei na specjalizujące się w wąskim zakresie miejsca, w których nie znajdziecie caprese,...
Czytaj dalej

Efes – najlepsze kebaby z okienka

Ostatni raz spowiadałam się przed Pierwszą Komunią Świętą. Lista grzeszków kulinarnych zatem jest długa. Pokutę jednak odprawiłam (zgagą po...
Czytaj dalej

Mozaika – na dancing i śledzia

Jest wiele możliwości, jak mawiał inżynier z filmu „Dziewczyny do wzięcia” Kondratiuka. Można do kawiarni pójść, zaprosić dziewczynę na...
Czytaj dalej

Lotos – sentymentalny smak przeszłości

Mieszkać w Warszawie i nie napić się w Lotosie to jak nigdy nie odkryć historii tego miasta pisanej na serwetkach przy śledziu i wódce. To jeden z...
Czytaj dalej