Kaskrut – bistro na przyszłość

Jeszcze nigdy tak długo nie zwlekałam z recenzją. Tę piszę od 10 miesięcy. Dokładnie wtedy ruszył Kaskrut, a ja dostałam zaproszenie na nieoficjalne...
Czytaj dalej

Le Bistro Rozbrat – kulinarne faux pas

Francuska kuchnia mimo niewątpliwych zasług dla historii światowej gastronomii nie jest popularnym hitem eksportowym swojego kraju. Bo francuszczyzny, w...
Czytaj dalej

Ale Wino – nieśmiała, ambitna kuchnia

Na tyłach bardzo pretensjonalnej ulicy schowało się zupełnie bezpretensjonalne miejsce z winem i ciekawą kuchnią. Jedwabne poszewki na poduchy, dostojne...
Czytaj dalej

Gringo Bar – tex-mex dla ziomów

Na Mokotowie powstała hiphopowa miejscówka z burrito, nachos i quesadillą z bardzo dobrych, świeżych składników. Przyznaję, piszę na lekkim haju....
Czytaj dalej

Wilczy Głód – smaczne rodzinne wygibasy

Miałam kilka lat, gdy zaczęłam bawić się w restaurację. Korzystałam z okazji, gdy w domu zbierali się krewniacy. Atakowałam ich książką...
Czytaj dalej

Mezze – kamienie na szaniec

To miał być entuzjastyczny wpis o nowej świątyni wege. O nadziei na specjalizujące się w wąskim zakresie miejsca, w których nie znajdziecie caprese,...
Czytaj dalej

Il Cavaliere – kreacje z poprzedniej epoki

Dwie najbardziej pożądane przez restauratorów blogerki kulinarne i ja. Spotykamy się na Hożej, we włoskiej restauracji Il Cavaliere. Tutejsza kuchnia...
Czytaj dalej

Bibenda – mała teksańsko-polska biba

To było długo wyczekiwane dziecko. Beniamin i Zbyszek – kuzyni, jeden z Polski, drugi ze Stanów, znani z klubu kolacyjnego Ma Noże i Może –...
Czytaj dalej

Efes – najlepsze kebaby z okienka

Ostatni raz spowiadałam się przed Pierwszą Komunią Świętą. Lista grzeszków kulinarnych zatem jest długa. Pokutę jednak odprawiłam (zgagą po...
Czytaj dalej